Dziękczynienie za kanonizację św. Stanisława Papczyńskiego w Licheniu

Organizujemy wyjazd autokarem. Koszt - 30 zł. Zapisy w kancelarii parafialnej. Serdecznie zapraszamy.

Wakacje z Bogiem - lato 2016

Tradycyjnie podczas wakacji letnich grupa młodzieży, składająca się głównie z ministrantów i lektorów, wypoczywała na kolonii letniej w miejscowości Ocypel. Jest to malowniczo położone miejsce w Borach Tucholskich, znajdujące się 60 km od Grudziądza. Po raz trzeci zamieszkaliśmy w domkach letniskowych Ośrodka Wczasowego Metrix. Głównym organizatorem wypoczynku był opiekun Służby Liturgicznej ks. Roman Grzona. Pomocą w organizacji i prowadzeniu służył nasz opiekun p. Jacek, który na co dzień pracuje jako nauczyciel. Obecna z nami była także p. Joanna, siostra p. Jacka, wraz z rodziną. Nasi przyjaciele bardzo pomagali nam w organizacji i przygotowaniu posiłków za co im bardzo serdecznie dziękujemy. Nasza przygoda rozpoczęła się w niedzielę 7 sierpnia. Trzema samochodami wyruszyliśmy o godzinie 14.00 do Ocypla. Po przybyciu na miejsce zakwaterowaliśmy się w domkach. Tego wieczoru mieliśmy już czas wolny przeznaczony na sprawy organizacyjne. Następnego dnia, w poniedziałek po śniadaniu wyruszyliśmy na naszą pierwszą wyprawę rowerową. Udaliśmy się do oddalonej około 18 km miejscowości Szteklin, gdzie zatrzymaliśmy się na kąpiel w jeziorze. Jest to bardzo czyste jezioro, ale nie wszyscy byli chętni do pływania, gdyż dzień nie był zbyt upalny. Z kąpieli skorzystali jedynie najodważniejsi. Po tym orzeźwiającym doświadczeniu wyruszyliśmy w drogę powrotną, by zdążyć na godzinę 14.00 do stołówki na pyszny obiad. Po obiedzie mieliśmy czas do własnej dyspozycji. Niektórzy z nas korzystali ze spacerów po lesie, inni w świetlicy grali w bilard, znaleźli się także chętni do gry w piłkę siatkową. O godzinie 18.00 zgromadziliśmy się na wspólnej Mszy świętej, która każdego dnia była naszym najważniejszym punktem programu. W naszym wyjeździe chodziło bowiem nie tylko o to, by wypocząć fizycznie, ale także, a może przede wszystkim o to, by pokrzepić nasze siły duchowe, wiarę i odnowić relację z Panem Bogiem. Kolejny dzień to spływ kajakowy rzeką Wdą. Jak co roku skorzystaliśmy z usług zaprzyjaźnionego Ośrodka „Mleczarz”, którego współwłaścicielką jest p. Małgorzata Gołuńska, prowadząca w naszej parafii chór Tibi Mariae. Na spływie gościliśmy ks. Przemka Męcha, duszpasterza dzieci. Nie zabrakło radości, wywrotek…..zabawom i śmiechom nie było końca. Nie przeszkadzała nam nawet niezbyt słoneczna pogoda. Po raz pierwszy w historii udało się nawet wywrócić kajak z księdzem Romanem, dzięki czemu nasz duszpasterz został uwolniony od telefonu komórkowego i dostępu do internetu. Jeśli odnowa duchowa to w pełnym wymiarze. Zadbaliśmy więc skutecznie o wolność wewnętrzną naszego duszpasterza. To samo chcieliśmy zrobić z księdzem Przemkiem, ale udało się nam tylko połowicznie. Zmoczyliśmy go dokładnie, ale niestety był przezorny i nie zabrał ze sobą komórki. Przemoczeni, trochę zziębnięci, ale szczęśliwi wróciliśmy do ośrodka, gdzie czekał na nas dobry i obfity obiad. Dzień jak każdy inny zakończyliśmy Mszą świętą i kolacją. Na koniec dnia ks. Roman odwiózł do Grudziądza ks. Przemka, a my w tym czasie pod opieką p. Jacka i naszej zaprzyjaźnionej rodziny oglądaliśmy interesujący film komediowy. Środa i czwartek upłynęły nam pod hasłem poszukiwania skarbów. Pracownicy tutejszego domu kultury opracowali bardzo ciekawy program zajęć w terenie. Uczestnicy otrzymali dokładne mamy Ocypla i okolicy, na których umieszczono 25 punktów. Były to budki dla ptaków rozmieszczone w okolicznych lasach. Na każdej z tych budek znajdowały się cyfry. Po zdobyciu wszystkich cyfr grupa mogła utworzyć z nich kod potrzebny do otwarcia skrzyni ze skarbem. Bardzo wciągnęła nas ta zabawa, a jednocześnie pomogła poznać piękny teren Kociewia. Skarb został przez nas oczywiście zdobyty. Środa to także wspólna Msza święta i spotkanie przy grillu z naszymi rodzicami, którzy odwiedzili nas tego dnia. Rodzice bardzo nas kochają dlatego oczywiście nie przyjechali z pustymi rękoma. Nasz stół uginał się od różnego rodzaju mięs, sałatek i dóbr wszelkiego rodzaju. Spotkanie to było także okazją, by podziękować naszym rodzicom za ich miłość, opiekę nad nami, ich codzienną troskę. Może nie zawsze potrafimy to docenić, zauważyć, podziękować. Dziękujemy Wam kochani rodzice również za te odwiedziny i piękną atmosferę wspólnego biesiadowania. Okazją do tej biesiady były także podwójne imieniny. Podczas wyjazdu świętowaliśmy bowiem imieniny ks. Romana oraz Borysa. Solenizantom złożyliśmy nasze najserdeczniejsze życzenia. Ks. Roman sprawował w intencji swojej własnej oraz Borysa Mszę świętą, która jest zawsze najlepszym darem. Gościliśmy także przez chwilę długoletniego lektora, ceremoniarza i prezesa ministrantów – Kamila zwanego „Kujonem”. Kamil jest już studentem i na co dzień mieszka w Gdańsku jednak nie zapomina o naszej ministranckiej wspólnocie. Piątek to ostatni dzień naszego wyjazdu. Czas niestety bardzo szybko ucieka i wszystko co dobre tak szybko się kończy. Kończy się Ocypel i kończą się wakacje. Piątek to dzień ostatnich wycieczek rowerowych, spacerów, kąpieli w jeziorze. Odwiedziliśmy ogród botaniczny, w którym znajdują się liczne gatunki drzew i krzewów. Kontakt z przyrodą jest bardzo ważny, bo uświadamia nam jak dobry, piękny i wspaniały musi być nasz Pan Bóg skoro tak cudowne są Jego dzieła. Wieczorną Eucharystią podziękowaliśmy Panu Bogu za ten cudowny czas i za wszelkie dobro. Dziękowaliśmy także za ludzi, którzy nam pomogli w organizacji wyjazdu. Chcemy także w tym miejscu raz jeszcze podziękować ks. Romanowi, który już po raz czwarty zorganizował dla nas wakacje w Ocyplu. Dziękujemy także p. Jackowi, który był nie tylko naszym opiekunem, ale przyjacielem i starszym bratem. Bóg zapłać za wspólnie spędzone chwile. Dziękujemy także rodzinie p. Jacka wraz z jego siostrą Joanną, którzy tak pięknie weszli w klimat naszego wyjazdu i dzielnie pomagali nam czuwając nad naszym bezpieczeństwem i serwując różne smakołyki na śniadania czy kolacje. Mamy nadzieję na kolejne wyjazdy w tym gronie. Chcemy także podziękować tym, którzy wsparli nas finansowo. Są to anonimowi darczyńcy, bez których ten wyjazd nie mógłby się odbyć. Bóg mówi, że jeśli ktoś daje jałmużnę w ukryciu może liczyć na to, że Bóg odpłaci mu za jego dobry czyn w niebie. Niech zatem Pan Bóg obficie nagrodzi wszystkich naszych dobrodziejów. Wyjazd zakończyliśmy oficjalnie w sobotę 13 sierpnia po śniadaniu. Posprzątaliśmy dokładnie nasze domki, zdaliśmy klucze i udaliśmy się w drogę powrotną do Grudziądza. Do zobaczenia za rok? Wszystko w rękach Pana Boga

Mariańskie historie





Liturgia dnia